Recenzja ... Type O Negative
- Type O Negative – Dead Again
Nazwa zespołu: Type O Negative
Tytuł płyty: "Dead Again"
Utwory: Dead Again; Tripping a Blind Man; The Profit of Doom; September Sun; Halloween in Heaven; These Three Things; She Burned Me Down; Some Stupid Tomorrow; An Ode to Locksmiths; Hail and Farewell to Britain
Wykonawcy: Peter Steele - wokal, gitara basowa; Kenny Hickey - gitara, wokal; Josh Silver - instrumenty klawiszowe, wokal; Johnny Kelly - instrumenty perkusyjne, wokal
Wydawcy: SPV Records
Rok wydania: 2007
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Tytuł płyty: "Dead Again"
Utwory: Dead Again; Tripping a Blind Man; The Profit of Doom; September Sun; Halloween in Heaven; These Three Things; She Burned Me Down; Some Stupid Tomorrow; An Ode to Locksmiths; Hail and Farewell to Britain
Wykonawcy: Peter Steele - wokal, gitara basowa; Kenny Hickey - gitara, wokal; Josh Silver - instrumenty klawiszowe, wokal; Johnny Kelly - instrumenty perkusyjne, wokal
Wydawcy: SPV Records
Rok wydania: 2007
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Czegokolwiek Type O Negative by nie nagrali zawsze będzie to miało swój niepowtarzalny styl. Paradoksalnie, bo w stylu Type O Negative mieszają się wpływy wielu innych wykonawców począwszy od Black Sabbath poprzez The Beatles a na zespołach punkowych skończywszy.
Na "Dead Again" długie, wielowątkowe kompozycje, jak "Tripping a Blind Man" albo "The Profit of Doom" pozwalają na swobodne przechodzenie między ciężkimi i powolnymi fragmentami, rodem z Black Sabbath, szybkim niemal punkowym graniem oraz psychodelicznymi, nasączonymi beatlesowskim duchem wtrąceniami. Czasem pojadą ostro po bandzie ("Dead Again", "Some Stupid Tomorrow"), czasem wprowadzą słuchacza w melancholijny nastrój, jak ma to miejsce w fortepianowym początku "September Sun". Utwór brzmi jak wyjęty z płyty "October Rust", której tytuł zresztą pada w tekście piosenki. Po pewnym czasie przeradza się jednak w pełen orkiestracji marsz z Peterem wykrzykującym tekst przez megafon na tle wiwatujących tłumów (skojarzenia z "Waiting for the Worms" Pink Floyd są jak najbardziej słuszne i zapewne zupełnie nieprzypadkowe). W "Halloween in Heaven" słychać kobiecy głos należący do Tary Vanflower, co jest swego rodzaju nowością na płytach Type O Negative. Początek "An Ode to Locksmiths" brzmi stonerowo, a finał "Hail and Farewell to Britan" ma w sobie coś z wojskowych marszów. Jest jeszcze opus magnum płyty "Dead Again" - trwająca blisko piętnaście minut kompozycja "These Three Things"; monumentalna, łącząca w sobie niespotykany ciężar, mnóstwo znakomitych melodii i uderzająca potężną dawką energii.
Warto było czekać na tą płytę, bo jest to chyba najlepszy album Type O Negative od czasu "October Rust". Eklektyczny, odważny, wielobarwny, a jednocześnie mający w sobie wszystkie cechy Type O Negative - "typowo negatywny" można by rzec, choć bardziej agresywny niż ostatnie dokonania grupy. Nie można nie wspomnieć o oprawie graficznej płyty: książeczka po wyjęciu z pudełka rozkłada się na kształt krzyża z podobizną Rasputina na szczycie. Do tego krój czcionki stylizowany na cyrylicę. Ba, sam tytuł albumu jak i tekst utworu tytułowego nawet przetłumaczono na język rosyjski!




Kucz/Kulka - Sleepwalk
HURT - Wakacje i Prezenty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz